06.03.2014 | 20:14

Adam Haertle

Hakerzy podmienili stronę banku – na szczęście fałszywą

Nawet najlepsi hakerzy mogą czasem zgubić się w dzikiej dżungli internetowej przestępczości. Włamywacze działający pod szyldem AnonGhost ogłosili, że podmienili stronę banku Yorkshire – tymczasem tak im się tylko wydawało.

Niektóre wpadki bywają wyjątkowo zabawne. Szczególnie wzruszają te, których można było uniknąć, wykonując kilka zapytań w Google. Tak też jest i w tym przypadku, gdzie podmieniona przez włamywaczy strona prawdopodobnie została stworzona w celu podszycia się pod prawdziwą.

Pełni dumy włamywacze

Wczoraj na oficjalnym koncie Twittera grupy AnonGhost pojawił się wpis informujący o tym, ze hakerom udało się podmienić witrynę australijskiego (?) banku.

Ogłoszenie o włamaniu

Ogłoszenie o włamaniu

Informacja pojawiła się także w serwisie p0ison.com z dopiskiem, że chodzi o jeden z największych brytyjskich banków oraz uwagą o braku informacji o tym, czy przy okazji wyciekły dane klientów. Włamanie zostało także utrwalone w serwisie zone-h. Podmieniona witryna znajdowała się pod adresem ybs-bank.com (proponujemy uważać z klikaniem) i do tej pory wygląda tak:

Podmieniona witryna

Podmieniona witryna

Czemu po ponad dobie od włamania witryna banku nie zmieniła swojego wyglądu? Odpowiedź jest dość prosta – to nie jest strona należąca do banku.

Niezła wpadka

Jak słusznie zauważyło Laboratorium Bezpieczeństwa Uniwersytetu Cambridge, bank Yorkshire prowadzi niezakłóconą działalność pod adresem www.ybonline.co.uk. Pod podobną nazwą funkcjonuje także Yorkshire Building Society (www.ybs.co.uk), ale także ich witryna nie nosi śladów włamania. Do kogo należy zatem podmieniona witryna ybs-bank.com? Według Google strona wcześniej posiadała logo banku Yorkshire, choć jej układ był trochę inny. Przypomina za to witrynę innego banku z tej samej grupy kapitałowej, została założona w roku 2011 (z tego samego roku pochodziły najnowsze wiadomości), a domena została zarejestrowana na obywatela Malezji.

Wygląda zatem na to, że AnonGhost wyświadczył całemu światu prawdziwą przysługę, podmieniając fałszywą stronę brytyjskiego banku. Oby tak dalej, a biorąc pod uwagę aktywność tej grupy, wkrótce może oczyścić pół internetu z witryn wyłudzających informacje.

Powrót

Komentarze

  • 2014.03.06 23:07 Marcin

    A ja myślę że hakerzy dobrze wiedzieli co robili, hasło „don’t close your eyes” wg mnie świadczy o tym o tym że chcieli podmienić złą stronę, a wpis na tweeterze to po prostu sarkazm ;)

    Odpowiedz
    • 2014.03.07 01:19 wilk

      Baa, a co jeśli to bank specjalnie podłożył lewą stronę, by jacyś niedzielni hakerzy trafili na nią zamiast na oryginalną? #mindfuck ;)

      Odpowiedz
      • 2014.03.07 12:42 steppe

        Tak :) A atakujący wiedzieli, że strona jest fałszywa, lecz woleli udawać, że się nabrali. Niestety nie wiedzą, że bank wie, że oni wiedzą, że bank to przewidział. A może wiedzą…

        Odpowiedz
  • 2014.03.06 23:43 anonim

    „Hakerzy”, „wlamywacze” w tym samym kontekscie? Wtf? Czy to juz mamy do czynienia z brukowcem prowadzonym nieudolnie przez Pania Krysie?

    Odpowiedz
    • 2014.03.06 23:53 Adam

      Pani Krysia czeka z niecierpliwością na dalszy ciąg wykładu. Nie zapomnij o crackerach!

      Odpowiedz
      • 2014.03.07 09:04 JackN

        Przecież hackerzy to są włamywacze! Przestańmy się oszukiwać, od lat włamują się to tu to tam, a czasami coś zdefejsują – czyli zdewastują. Czyli, że nie tylko włamywacze, ale i wandale!

        Odpowiedz
  • 2014.03.07 00:33 nie

    To nie jest wyklad tylko zarzut. Nie rozumiem, dlaczego w czasach krucjat, ktore na celu maja doinformowanie spoleczenstwa, redakcja ktora uwazam za jedna z lepszych w tej czesci Sieci, popelnia cos takiego.

    Odpowiedz
    • 2014.03.07 07:27 Adam

      Przytocz zatem proszę jedyne słuszne, wzajemnie rozłączne, poparte wiarygodnym źródłem definicje terminów, które tak brutalnie zrównaliśmy w artykule.

      Odpowiedz
      • 2014.03.07 10:01 Artur

        Definicje znajdują się tutaj: http://tools.ietf.org/html/rfc1392 ;)

        Odpowiedz
        • 2014.03.07 12:25 Adam

          Jako że mówimy o kwestiach językowych, wskazane, by źródło było polskojęzyczne, uwzględniające specyfikę naszej pięknej mowy ojczystej :)

          Odpowiedz
  • 2014.03.07 10:30 LouCypher

    Ja jestem z dość starego pokolenia i wychowałem się w czasach kiedy Haker znaczyło dokładnie to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Haker_%28slang_komputerowy%29
    A hakerami określało się gości, którzy tworzyli technologie.
    Przebrnąłem przez lata 90te, kiedy mnóstwo młodych ludzi chciało należeć do elity i sami określali się mianem hakera, a każdy pod tym mianem rozumiał co innego.
    I pamiętam, jak media skonfudowane wytłumaczyły sobie znaczenie tego słowa po swojemu.
    I też mnie to na początku wkurzało. Ale „haker” wszedł do powszechnego użycia ze złym znaczeniem ponad 20 lat temu i nie wierzę, że jakiekolwiek akcje są w stanie to zmienić.
    Więc róbta co chceta…

    Odpowiedz
    • 2014.03.07 12:17 aaaaaaaaaaaa

      ja tez. ;)

      Odpowiedz
  • 2014.03.07 12:23 Melchior

    JackN !! widac ze nie masz pojecia o czym piszesz !!!! Jak mozesz porownywac wlamywaczy i zlodzieji do Hakierow !! Hakier to sol naszej ziemi ! zapewniaja ciagly rozwoj bezpieczenstwa ! a Wlamywacze ? robia to dla czystej checi zysku i potluczenia kilku szyb !

    Odpowiedz
  • 2014.03.10 13:09 zygmuntszajser

    Morons && dickheads :)

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Jeśli chcesz zwrócić uwagę na literówkę lub inny błąd techniczny, zapraszamy do formularza kontaktowego. Reagujemy równie szybko.

Hakerzy podmienili stronę banku – na szczęście fałszywą

Komentarze