20.07.2012 | 11:29

Adam Haertle

3 komentarzy

Matka – hakerka poprawiała oceny dzieciom

Co jakiś czas zdarzają się historie uczniów, którzy nielegalnie poprawiają w szkolnym systemie komputerowym swoje oceny. Pierwszy raz jednak spotykamy sytuację, by włamywaczem była zatroskana matka. Czego nie robi się z miłości do dzieci.

Catherine Venusto przez dłuższy czas pracowała na stanowisku sekretarki w okręgowym urzędzie nadzorującym pracę lokalnych szkół w okręgu Northwestern Lehigh w Pensylwanii. Jednym z jej obowiązków było między innymi zarządzanie dostępem do systemu komputerowego, przetwarzającego dane uczniów oraz nauczycieli. Catherine zakładała konta w systemie oraz rozdawała hasła innym użytkownikom. Jak się później okazało, nie tylko je rozdawała, ale również skrzętnie zapisywała.


Catherine Venusto (źródło: LinkedIn)

Prawdziwa troska o dzieci

Catherine zmieniła pracę w kwietniu 2011. W lutym 2012 kierowniczka urzędu odkryła, że ktoś logował się na jej konto w szkolnym systemie i zaalarmowała organa ścigania. Śledztwo wykazało, że troskliwa matka regularnie, od wielu miesięcy, kontrolowała postępy szkolne swoich dwóch pociech – córki i syna. Używając loginów i haseł dziewięciu różnych pracowników logowała się tysiące razy do systemu szkolnego i systemu poczty elektronicznej, przeglądając dane uczniów i nauczycieli, zarówno w trakcie pracy jak i po jej opuszczeniu.

Do samego systemu zarządzania ocenami uczniów zaglądała 110 razy i dwa razy podjęła interwencję. W czerwcu 2010 zmieniła negatywną ocenę swojej córki „F” (najniższy stopień w amerykańskim systemie) na „M”, czyli nieobecność usprawiedliwioną względami medycznymi. To jeszcze można ewentualnie zrozumieć, trudniej będzie z drugim przypadkiem, kiedy to w lutym 2012 zmodyfikowała ocenę swojego syna – z 98% na 99%.

Ciekawość i nuda

Zatrzymana i przesłuchana przez policję przyznała się, że nielegalnie uzyskała dostęp do systemu i regularnie zaglądała do niego, jak sama to określiła, z ciekawości i nudów. Do tego oświadczyła, że nie miała pojęcia, że zmiana ocen w systemie może stanowić przestępstwo – owszem, wiedziała, że to nieetyczne, ale żeby od razu nielegalne? Sąd nie podzielił jej wątpliwości i oskarżył o złamanie 3 przepisów i wyznaczył kaucję w wysokości 30 tysięcy dolarów.

Urząd, w którym kiedyś pracowała, przeprosił za dopuszczenie do tej sytuacji i podkreślił, że poprawił procedury dostępu do danych. Jest szansa, że może wprowadzili obowiązek zmiany hasła co 30 dni…

Powrót

Komentarze

  • 2012.07.21 19:31 buddysta

    30 tysięcy dolarów za zmianę cyferki o jeden procent? Chyba lekko przesadzają…

    Odpowiedz
    • 2015.05.14 23:30 Krystian

      Nie cyferki a liczby i nie o jeden procent a o jeden punkt procentowy.

      Odpowiedz
  • 2012.07.21 21:00 snup

    Lekko to raczej mało powiedziane ;D

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Jeśli chcesz zwrócić uwagę na literówkę lub inny błąd techniczny, zapraszamy do formularza kontaktowego. Reagujemy równie szybko.

Matka – hakerka poprawiała oceny dzieciom

Komentarze