Czego przestępca nie powinien trzymać na dysku

dodał 20 stycznia 2015 o 10:58 w kategorii Prawo, Prywatność  z tagami:
Czego przestępca nie powinien trzymać na dysku

Tak jak się spodziewaliśmy proces założyciela Silk Road zapewnia nieprzerwany strumień ciekawych wiadomości oraz przykładów, jak nierozsądny przestępca może dostarczyć organom ścigania gotowych dowodów na swoją działalność.

Ostatnią rewelacją procesu Rossa Ulbrichta była próba udowodnienia, że przez dłuższy czas to Mark Karpeles, założyciel Mt Gox, był na celowniku śledczych szukających twórcy Silk Road. Dzisiaj obie strony procesu złożyły dokumenty dotyczącego tego zagadnienia a sędzia musi zdecydować, czy wątek będzie mógł być dalej poruszany.

Zaufanie dla szyfrowania dysku gwoździem do trumny

Głównym dowodem łączącym Mt Gox z Silk Road miał być fakt, że domena silkroadmarket.org, reklamująca właściwą stronę w sieci Tor, była zarejestrowana w firmie Kalyhost, należącej do Marka Karpelesa. Domena była zarejestrowana na fałszywe dane, zatem istniało prawdopodobieństwo, że Karpeles może mieć z nią coś wspólnego.


Dane właściciela domeny silkroadmarket.org

Dane właściciela domeny silkroadmarket.org

Aby obalić tę teorię, oskarżenie uchyliło rąbka tajemnicy i pokazało fragment pliku z dysku Rossa Ulbrichta. Przypomnijmy, że Ulbricht został „oderwany” od komputera przez agentów FBI w miejscu publicznym i nie zdążył go zablokować.

Zrzut ekranu pokazujący pliki na dysku Ulbrichta

Zrzut ekranu pokazujący pliki na dysku Ulbrichta

Jeśli powiększycie powyższy obrazek, to zobaczycie, że jest to zrzut ekranu z programu FTK Imager, popularnego narzędzia do analizy dysków. Pokazuje on fragment struktury folderów oraz zawartość pliku znajdującego się w ścieżce

Nazwa folderu jest dość ironiczna – „security” zdecydowanie nie zadziałało, ponieważ w pliku znajdują się dokładnie te same dane, które podano przy rejestracji domeny silkroadmarket.org wraz z hasłami dostępu do poczty, klucza PGP i konta w firmie hostingowej. Widać również, że Richard Page nie był jedynym aliasem używanym przez Ulbrichta – innym był Max Borders.

Ross Ulbricht tak bardzo ufał swojemu zaszyfrowanemu dyskowi, że powierzał mu wszystkie największe tajemnice. Z innych fragmentów dowodów wiemy, że znajduje się tam również jego pamiętnik oraz szczegółowy spis działań podejmowanych w trakcie administracji serwisem.  Jeśli zatem jego obrona nie wyciągnie jakiegoś niezwykłego asa z rękawa, marnie widać szanse na umiarkowany wymiar kary.

Inną ciekawą informacją zawartą w nowych dokumentach jest donos od Mt Gox, wskazujący na konto, które mogło być używane przez Silk Road. Oskarżenie wiąże je z osobą Ulbrichta, ponieważ logowano się na nie z adresów IP do niego należących. Co ciekawe, konto to zostało rzekomo okradzione w maju 2013 z około 2 milionów dolarów. Kwestie przepływów BTC i tego, jak wskazują na powiązanie Ulbrichta z Silk Road, przedstawimy już wkrótce.