27.11.2014 | 14:45

Adam Haertle

Kogo kupuje Twitter, a kogo Microsoft, czyli dwie wpadki w trzy dni

Plany inwestycyjne największych graczy na rynku z reguły są jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic firmy. Nie pomogą jednak przysłowiowe „szyny, miny, karabiny”, kiedy szefowie o planach firmy piszą przez pomyłkę na blogu lub Twitterze.

W ciągu ostatnich trzech dni dwa razy przez media przetoczyła się fala sensacyjnych artykułów o najnowszych inwestycjach potentatów na rynku usług internetowych. Plany Twittera oraz Microsoftu wyciekły, ponieważ osoby na najwyższych stanowiskach przez pomyłkę opublikowały o kilka słów za dużo.

Twitter i tajemniczy „on”

Pierwszą wpadkę zaliczył nowy dyrektor finansowy Twittera. Pracujący w firmie od lipca tego roku Anthony Noto najwyraźniej jeszcze nie do końca opanował różnicę między wiadomościami prywatnymi a publicznymi tweetami. Trzy dni temu opublikował wpis o treści:

Nadal sądzę że powinniśmy ich kupić. Zaplanowaliśmy go na 15 lub 16 grudnia – musimy go przekonać. Mam plan.

https://twitter.com/kevinroose/status/537024640825032705

Internet oczywiście natychmiast rzucił się do analizy o kogo może chodzić i większość obserwatorów rynku obstawia firmę Shots, czyli startup, w którym głównym udziałowcem jest Justin Bieber. Oferowana przez firmę aplikacja umożliwia wykonanie selfie… i korzysta z niej kilka milionów nastolatek, których brakuje w portfolio Twittera. Czy to prawda? Pewnie dowiemy się wkrótce, jednak bez względu na kierunek inwestycji firmy, wpadka jej dyrektora finansowego była dość krępująca.

Microsoft kupuje Acompli

Autorem drugiej wpadki jest Rajesh Jha, wiceprezes Microsoftu. Dzisiaj rano na firmowym blogu pojawił się tajemniczy wpis o treści „pusty wpis proszę usunąć”. Choć dość szybko zniknął ze strony, to zdążyły go pobrać czytniki RSS. Sam wpis nie był szczególnie ciekawy, jednak interesujący był link, do którego prowadził, a wyglądał on tak:

http://blogs.microsoft.com/blog/2014/11/25/microsoft-acquires-acompli/

Najwyraźniej wiceprezes pospieszył się z ogłoszeniem a gdy zorientował się, że popełnił błąd, to usunął tytuł wpisu. Zapomniał jednak, że na podstawie tytułu tworzone są linki i dzięki temu świat dowiedział się, że Microsoft przymierza się do zakupu firmy Acompli, oferującej całkiem sensownego klienta poczty na urządzenia mobilne.

Microsoft kupuje Acompli

Microsoft kupuje Acompli

Jak zatem widać czasem najtrudniejszym elementem w utrzymaniu tajemnicy planowanych zakupów okazuje się powstrzymanie szefów firmy od rozsyłania wiadomości do całego świata…

Powrót

Komentarze

  • 2014.11.29 18:00 Patryk

    Oczywiście to przypadek i w żadnym razie nie było to celowe zagranie.

    Odpowiedz
    • 2014.11.30 20:08 hadouken

      @Patryk:
      Celowe… aby akcje firmy, którą właśnie zamierzają kupić poszybowały w kosmos?

      Chyba że jest tam jakiś inny, chytry plan… Masz jakieś ciekawe teorie? Bo raczej nie kupuje wersji typu podstawiona żona/przyjaciel wspomnianego dyr. finansowego zawczasu kupił paczkę akcji, aby teraz szybko je spieniężyć. Za bardzo śmierdziałoby to wałkiem i raczej nie przeszłoby bez echa (tym bardziej że o „wpadkach” huczy teraz cały internet). A może ja się nie znam?

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Jeśli chcesz zwrócić uwagę na literówkę lub inny błąd techniczny, zapraszamy do formularza kontaktowego. Reagujemy równie szybko.

Kogo kupuje Twitter, a kogo Microsoft, czyli dwie wpadki w trzy dni

Komentarze