01.08.2018 | 08:33

Agnieszka Wesołowska

O ofiarach oszustów, które dodatkowo nieświadomie zagrały w ich reklamach

Nieautoryzowane użycie kamery internetowej wbudowanej w laptopa najczęściej kojarzy się nam z nagrywaniem filmów, na których ofiary nie są kompletnie ubrane. A co powiecie na nieautoryzowane występy w reklamach usług włamywaczy?

Zaklejać kamerkę czy nie? Dziesiątki Australijczyków padły ofiarami ataku oszustów, którzy nagrywali swoje ofiary przez kamerki internetowe. Nagrania zostały potem wykorzystane do promowania przestępczej działalności.

Pewna kobieta z Australii zgłosiła online problemy z oprogramowaniem. Zamiast trafić do helpdesku, trafiła na oszustów, którzy przejęli kontrolę nad jej komputerem. Nagranie, w którym kobieta czyta tekst „jestem bardzo zadowolona z państwa usług”, zostało umieszczone na YouTube. Kobieta nie wiedziała ani o tym, że jest nagrywana, ani do czego wykorzystano nagranie. Nie wiedziała również, że nie jest pierwszą ofiarą scamerów. Nie była jedyna ani ostatnia. I choć oszustwo zostało wykryte i nagłośnione, prawdopodobnie liczba atakowanych stale rośnie.

https://www.youtube.com/watch?v=futlm6UwSlQ&t=75s

Obiektem ataku było – jak podaje dailymail.co.uk – przynajmniej 30 osób, które zgłaszały online problemy ze swoim sprzętem komputerowym lub oprogramowaniem. Poszkodowani szukali pomocy przez strony wsparcia technicznego – jak się okazało, prowadzące do scamerów. Komputer każdej z ofiar był przechwytywany w momencie, w którym „specjalista z centrum pomocy” łączył się celem „naprawienia” problemu. Każdy z użytkowników sprzętu, przejętego w ten sposób, był nagrywany przez przestępców. Nagrania dalej trafiały na YouTube, gdzie miały uwiarygadniać dalszą działalność oszustów. Takich nagrań, zanim zostały usunięte, było aż 69, czyli o wiele więcej niż wynika z dochodzenia dailymail.

źródło http://www.dailymail.co.uk/news/article-5800141/Hundreds-Australians-webcams-hacked-videos-posted-YouTube-terrifying-scam.html

Przestępcy wchodzili w posiadanie wszelkich danych poufnych – jak numery kont bankowych, dane personalne, hasła – oraz nakłaniali ofiary do przesyłania im „wynagrodzenia” za pomoc techniczną. Skalę oszustwa podaje się w tysiącach dolarów. Jedną z ofiar był profesor Geoff Sussman. W rozmowie z dziennikarzem ABC Investigations opowiedział o szczegółach oszustwa.

Profesor Sussman nie wykonał żadnej czynności w sieci, którą można by uznać za nieostrożną. W listopadzie 2016 szukał pomocy na – jak sądził – oficjalnej stronie Adobe. Zadzwonił na umieszczony tam darmowy numer 1-800 958 235.

Specjalista wypytał dokładnie o rodzaj problemu, a potem poprosił o możliwość połączenia się z komputerem „klienta”. „To jedyny sposób, by naprawić pański problem”.

https://latesthackingnews.com/2018/06/04/australian-webcams-hacked-victims-videos-posted-on-youtube/

Za „usługę” specjalista naliczył należność 1590 dolarów. Prawie się udało – profesor zlecił płatność, a potem zaczął dochodzić, czy powinien był faktycznie zapłacić za usługę. Wreszcie ustalił fakty i udało mu się podjąć w banku skuteczną interwencję, by przerwać transakcję. Ale podkreślał w rozmowie z dziennikarzem, że było to wyjątkowo frustrujące doświadczenie.

Podmiot, który dokonywał tych oszustw, miał swój kanał na YouTube, gdzie umieszczał nagrania, w których ofiary czytały „jestem zadowolony z usług organizacji Macpatchers„. Kanał został usunięty po nagłośnieniu sprawy w mediach, ale organizacja Macpatchers dalej istnieje i działa w najlepsze. Na stronie z ogłoszeniami sydney.storeboard.com w dalszym ciągu można znaleźć całą masę ogłoszeń z numerem telefonu, który był podawany m.in. jako numer helpdesku Adobe.

Ogłoszenia prowadzą np. do strony bitdefender.supportnumberaustralia.com.au oraz do macpatchers.co.nz.

W stopce tych stron pojawiają się adnotacje, która brzmią dość podobnie – organizacja przedstawia się jako niezależne przedsięwzięcie, mające misję pomocy celem rozwiązywania problemów. Diagnoza problemu – za darmo.

W zakładce poświęconej pomocy w przypadku problemów z drukarkami Dell można dowiedzieć się, że firma nie ukrywa kosztów (ale cennika nie ma nigdzie) oraz że wykwalifikowani inżynierowie nie uczynią szkody w żadnych dokumentach użytkownika. Opis zawiera frazę, która dobrze indeksuje się w wyszukiwarkach: „call us right now at our Dell Printer Customer Helpline Number„, co służy skutecznemu myleniu użytkowników urządzeń szukających dokładnie takiej help linii.

Domena mcpatchers.co.nz należy do Calvina Huntera z Pukekohe pod Auckland.

Calvin Hunter, rejestrując ją, podał adres kontaktowy: [email protected].

Ten adres przypisany jest do kolejnych 38 domen o nazwach sugerujących pomoc techniczną dla użytkowników software’u oraz hardware’u z terenu Nowej Zelandii, a także Niemiec, USA, Australii i Singapuru. W tej chwili z tej listy działa adres hotmail-support-newzealand.org.

https://whoisology.com/email/elainesgranpa%40gmail.com/1

Rozmowa z operatorem innej firmy, która działa w podobny sposób, do odsłuchania TUTAJ.

Powrót

Komentarze

  • 2018.08.01 08:48 Michał

    Po obejrzeniu odcinka nr 3 trzeciego sezonu Black Mirror zaklejam kamerkę w laptopie oraz przednią w smartfonie (selfie i tak nie robię).

    Odpowiedz
    • 2018.08.01 11:10 Wujek Pawel

      Odinstaluj drivery.

      Odpowiedz
      • 2018.08.01 13:39 K

        Albo wyłącz kamerkę w biosie.

        Odpowiedz
      • 2018.08.01 15:11 hmmm

        No tak, bo przeciez majac kontrole nad kompem nie mozna zainstalowac kamerki.

        Odpowiedz
      • 2018.08.01 15:18 Jacek

        Odinstalowanie sterowników nie jest skuteczne w przypadku komputera pod kontrolą przestępcy – może je zainstalować. Plastra nie odklei.

        Odpowiedz
        • 2018.08.03 11:37 Paweł Nyczaj

          W Huawei Matebook X Pro atakujący nie odpali kamerki, bo jest ona fizycznie ukryta w dodatkowym przycisku między F6 i F7, który trzeba samemu wcisnąć, żeby wysunęła się kamera. Poza prywatnością powodem tego rozwiązania są cienkie ramki. Niestety kąt widzenia kamerki w klawiaturze nie jest najkorzystniejszy (coś za coś). Naturalnie w tym modelu Huawei nadal pozostają aktualne wszystkie wady Windowsa 10 jako takiego, choć komputer ma Windows 10 Pro

          Odpowiedz
  • 2018.08.01 09:54 koniczynek

    Helplinii? Serio?

    Odpowiedz
    • 2018.08.01 10:39 Agnieszka Wesołowska

      O, przeoczone, dzięki

      Odpowiedz
  • 2018.08.01 12:59 ytu

    kamerki to pikus, nie jestem sobie wyobrazic zadnego kompletnie kompromitujacego mnie materialu, dzwiek to zupelnie inna sprawa

    Odpowiedz
  • 2018.08.01 14:06 McQ

    Macpatchers – to sugeruje użytkowników konkretnego systemu operacyjnego, którzy są raczej dość naiwni. Wierzą na przykład, że „na Maca nie ma wirusów” .

    Odpowiedz
    • 2018.08.01 20:44 John Sharkrat

      A są na maca wirusy? Podaj kampanię z wirusami na maca.

      Odpowiedz
      • 2018.08.01 23:03 Marek

        Wpisz sobie w google macos malware campaign. Pełno tego jest.

        Odpowiedz
  • 2018.08.01 15:05 zakius

    zaklejać? a jakby tak… fizycznie podłączać tylko jak jest potrzebna?
    ogólnie fakt, że w laptopy są wbudowane kamerki i mikrofony (i po części „głośniki”) to absurd, są kompletnie bezużyteczne, a do tego zagrażają prywatności

    Odpowiedz
  • 2018.08.01 15:18 Mateusz

    ja to się zastanawiam o czym myślała kobieta czytając „jestem bardzo zadowolona z państwa usług” i dlaczego nie wydało się jej podejrzanym fakt że czyta taki tekst . . . mi od razu zapaliła by się czerwona lampka i zadał bym sobie pytanie po co mam czytać to na głos . . . pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 2018.08.01 17:40 maximus

    ja swoją kamerkę wydłubałem śrubokrętem, a w telefonie oprócz tego że przednią wydłubałem to mam zaklejona tylną, a mikrofon w telefonie też zakleiłem kawałkiem dźwiękochłonnej gumy, jak z kimś rozmawiam to odklejam, no i nie wiem czy wiecie ale słuchawki i głośniki też potrafią pracować jak mikrofonu i nie wiem co z tym zrobić

    Odpowiedz
    • 2018.08.02 08:31 anon

      Tylko telefon stacjonarny cię ratuje i to najlepiej taki na korbkę ;-)

      Odpowiedz
  • 2018.08.02 13:02 maximus

    dokładnie, dlatego nie rozumiem tego zaklejania kamery, brzuch boli od śmiechu, ci ludzie naprawdę nie wiedzą że lepiej kogoś podsłuchiwać niż podglądać? jeśli już tak boją się inwigilacji (pytanie przez kogo) . poza tym to tak jakbym łamał szpic w nożach i młotkiem je szczerbił przed obawą że ktoś mnie nim zabije albo sam się skalecze a wystarczy podstawa BHP przy używaniu noża, przecież ci ludzi sami ich wpuścili.

    Odpowiedz
    • 2018.08.02 13:48 Agnieszka Wesołowska

      W poszukiwaniu odpowiedzi „przez kogo” zapraszam do lektury tekstu, bo wynika z niego, że przez oszustów. Takich, którzy podsłuchają i podglądną każdego, jeśli uda sie to wykorzystać do szantażu by zarobić na oszukanym trochę grosza.

      Odpowiedz
  • 2018.08.03 07:31 Dr Zouber

    Namierzyłem gościa, który prowadzi podobne lewe interesy: spamuje, sprzedaje przez internet fałszywe weksle, wyłudza pożyczki, a nawet chciał sprzedawać lewe dyplomy ukończenia studiów. Policja zawiadomiona, ale działa w żółwim tempie, szukam ludzi chętnych do pomocy przy zebraniu dodatkowych dowodów na cwaniaka. Więcej informacji: drziuber[at]vfemail.net

    Odpowiedz
    • 2018.08.03 14:06 hmmm

      To zloz zawiadomienie do prokuratury.

      Odpowiedz
      • 2018.08.07 21:10 Robert

        Przeczytaj o sprawie Thomasa, gdyby nie ćwiczenia i potrzeba sukcesu, to pomimo wielu otwieranych i oczywiście umarzanych spraw jeszcze, pewnie podziałałby dosyć długo, a przecież wystawiny był jak na tacy. W Polsce jedynie jakiś pozew zbiorowy ma jakiś cień szansy.

        Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Jeśli chcesz zwrócić uwagę na literówkę lub inny błąd techniczny, zapraszamy do formularza kontaktowego. Reagujemy równie szybko.

O ofiarach oszustów, które dodatkowo nieświadomie zagrały w ich reklamach

Komentarze