Jak mistrzowsko wymknąć się amerykańskim organom ścigania

dodał 17 maja 2013 o 22:56 w kategorii Info, Prawo  z tagami:
Jak mistrzowsko wymknąć się amerykańskim organom ścigania

Dzisiaj opiszemy dwie historie, które miały miejsce w USA i w których podejrzani uniknęli w trywialny sposób odpowiedzialności. Będzie to historia hakera, oskarżonego o atak na Sony oraz dwóch osób podejrzanych o terroryzm.

Zacznijmy od Todda M. Millera, który według aktu oskarżenia miał być członkiem klanu o tajemniczej (na pierwszy rzut oka)  nazwie KCUF. Grupa ta zasłynęła prowadzeniem od roku 2008 ataków na serwery Sony, uniemożliwiających zabawę innym graczom. W roku 2011 Todda odwiedziło i przesłuchało FBI. Najwyraźniej dobrze trafili, bo kiedy wrócili do niego, ale tym razem z nakazem przeszukania jego domu, nie znaleźli ani jednego twardego dysku, a komputery były zniszczone. Co zatem spotkało młodego Amerykanina? Otrzymał on wyrok roku aresztu domowego za utrudnianie postępowania organom ścigania. A mógł dostać 20 lat…

W przypadku Todda bezpieczeństwo USA specjalnie nie ucierpiało, czego nie można już powiedzieć o drugiej ciekawej historii. Kontrola Departamentu Sprawiedliwości wykryła zaginięcie dwóch osób podejrzanych o terroryzm. Osoby te zostały objęte programem ochrony świadków po tym, jak zdecydowały się na współpracę z organami ścigania. Co prawda, jako podejrzane o terroryzm, znajdowały się na liście zakazu lotów (No-Fly list), jednak, korzystając z nowej tożsamości zafundowanej w ramach programu ich ochrony, wsiadły do samolotów opuszczających USA i już nigdy nie wróciły.

Jak sugeruje raport Departamentu Sprawiedliwości, by zapobiec takim sytuacjom wystarczy wymiana informacji pomiędzy służbami odpowiedzialnymi za program ochrony świadków oraz za ochronę transportu lotniczego. Niestety taka wymiana została wprowadzona dopiero na skutek publikacji powyższych rekomendacji. Jak więc widać, nawet wydanie miliardów dolarów na walkę z terroryzmem nie zapobiega trywialnym i potencjalnie poważnym w skutkach błędom, które można było usunąć kosztem zmiany jednej procedury.