04.12.2018 | 20:28

avatar

Agnieszka Wesołowska

Dalibyście się zaczipować? To podobno coraz popularniejsze

Zarządzanie inteligentnym domem za pomocą myśli, przelew na pstryknięcie palcami, hasła dostępu do wszelkich aplikacji i korzystanie z internetu bez włączania komputera. A wszystko to za pomocą jednego czipa. Pod skórą.

Czip, stanowiący klucz, pamięć i wrota do cyfrowego świata już dziś można sobie wszczepić pod skórę. Spokojnie, to nie wymaga operacji. Jeden z prekursorów biohackingu, Jowan Österlund, zanim stał się posiadaczem i użytkownikiem personalnego czipa, eksperymentował ze znacznie bardziej zaawansowanymi modyfikacjami ciała: piercingiem i tatuażami. To, co robił przez 15 lat przed wstrzyknięciem sobie nanotechnologicznej pluskwy, wydawało się bolesne i znacząco ingerujące w jego fizyczność. W porównaniu z np.  tunelami, coraz bardziej zniekształcającymi płatki uszu, wszczepienie 12-milimetrowej kapsułki to drobiazg. A jednak to nie wielkość tuneli w małżowinach Österlunda budzi emocje…

źródło: Youtube

30 dolarów i dużo zabawy

Czip jest wielkości ziarnka ryżu. Wkłucie go w miękką tkankę, pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym, to koszt 30 dolarów. Podobne czipy instaluje się seryjnie zwierzętom domowym, by zagubiony psiak czy ciekawy świata kociak mógł zawsze trafić do domu – oczywiście wtedy, gdy podejdzie ktoś ze skanerem i sczyta zawarte w czipie dane właściciela. Koszt urządzenia również nie jest wielki, waha się pomiędzy 40 a 250 dolarów. Sama procedura implantacji wygląda zawsze tak samo banalnie: pojawia się ktoś z firmy, kto zakłada jednorazowe rękawiczki ochronne, przykłada do ciała klienta sporą igłę – i już. Wizytę instalatora można – w granicach rozsądku oczywiście – zamówić do siedziby klienta. Przyjedzie, zarobi swoje, wyjedzie.

źródło: digiwell.com

Czip ma ułatwiać życie – jednym z klientów Patricka Kramera z VivoKey Technologies był chory na Parkinsona mężczyzna, który nie był w stanie radzić sobie z tak banalną czynnością, jak otwarcie drzwi do domu. Osobom zdrowym trudno sobie wyobrazić, że utrzymanie klucza w rękach i trafienie nim do zamka może przekraczać możliwości niesparaliżowanej, trzeźwej osoby, a dla chorego na Parkinsona dwugodzinna walka z wkładaniem klucza to zamka to męka i upokorzenie. Teraz chory zbliża dłoń do czujnika i drzwi się otwierają.

Otwierają się też drzwi przed pracownikami Three Square Market z Winsconsin. Na 196 pracowników czipy zainstalowało 92. Jeden pracownik zmienił zdanie i zażądał odinstalowania urządzenia. Reszta – według Todda Westby’ego, szefa Three Square Market – jest zachwycona przyjaznością tego rozwiązania. Szef firmy, zapytany, dlaczego wmontowany na stałe w żywego pracownika układ scalony ma być lepszy niż jakikolwiek gadżet mobilny, odpowiada, że jeśli coś może się zgubić, to się zgubi i będzie generować problemy. Ponadto czip – według Westby’ego – ułatwia życie i daje więcej możliwości niż korzystanie z telefonu. Pozwala logować się do komputera, do smartfonu, zastąpić tradycyjną kartę kredytową. Projekt, który miał sprawić, że pracownikom będzie łatwiej wypełniać ich obowiązki, rozwija się już w coś zupełnie nowego.

Tak naprawdę zrobiliśmy to dla zabawy, bo przecież właśnie to robi firma z branży technologicznej” – mówi Westby.

Uniwersalny klucz

Tak wygląda instalacja implantu:

A tak deinstalacja:

To proste i nie tak bolesne jak piercing (w niektórych miejscach), ani nie pozostawia takich blizn czy śladów jak np. tunele.

Jowan Österlund, założyciel Biohacks International, deklaruje, że sam posiada kilkanaście implantów. Służą mu do różnych celów. Implant pozwala na otwieranie drzwi i korzystanie z wielu urządzeń. Umożliwia rozpoznawanie ciała człowieka jako elementu systemu. Dalsze możliwości to łączenie się poprzez Bluetooth, Wi-Fi, śledzenie lokalizacji przez GPS, również wysyłanie danych z ciała do sieci – jak odczytywanie pulsu, temperatury i innych funkcji życiowych.

Czip nie powinien stanowić zagrożenia dla zdrowia i życia użytkownika nawet w sytuacji, gdy trzeba się będzie poddać badaniu RTG lub rezonansowi magnetycznemu. Urządzenie jest bezpieczne, a jego stosowanie daje liczne korzyści.

Jak twierdzi Österlund, za pomocą implantów można robić wszystko to, co na co dzień można robić za pomocą smartfona, który na co dzień nosimy ze sobą – ale czip się nie zgubi, nie rozładuje, nie straci zasięgu. Tyle że telefon można w każdej chwili wyłączyć, wyrzucić, zostawić, a chipa – nie można. Nawet pod prysznicem.

„Koniec jest bliski”

Właśnie z tego ostatniego powodu podłączenie ciała ludzkiego do sieci budzi wiele wątpliwości. Jowan Österlund przekonuje, że tylko i wyłącznie użytkownik decyduje o tym, czy kiedykolwiek podłączy się do sieci i co zrobi z możliwością dostępu do systemów i urządzeń. „Naszym celem jest dostarczenie technologii w bezpieczny sposób i budowanie społeczności w oparciu o zasadę etyki, ochrony środowiska i integralności” – zapewnia Biohack International i zwraca uwagę, że o wiele łatwiejsze do namierzenia, włamania i kontrolowania są powszechnie dziś stosowane urządzenia mobilne.

Problem polega na tym, że im powszechniejszy dostęp do technologii, tym większą cnotą staje się łatwość jej użytkowania, a mniejszą troska o bezpieczeństwo. W czasach, gdy podejrzewa się, że telefony szpiegują swoich użytkowników i nie ma znaczenia to, czy ich właściciele korzystają ze swojego sprzętu ostrożnie i odpowiedzialnie, ciężko jest uwierzyć w składane z granitową pewnością deklaracje, że czipy będą w 100% bezpieczne i wszystko zależy od tego, jak się je użytkuje. Zimna wojna na szpiegów i wywiad gospodarczy nie osłabła tylko dlatego, że prawie 30 lat temu upadł mur berliński. Użytkownicy komputerów zupełnie nieświadomie zgadzają się na to, by ich sprzęt przejmowali przestępcy, bo zmanipulowani wierzą, że korzystają z profesjonalnej pomocy, a nie firm, które pod fachowców tylko się podszywają. Skoro do szantażowania ludzi można używać po prostu portali społecznościowych, dlaczego nie można by było korzystać z dostępu do personalnego chipa podłączonego do sieci? Czy na pewno znane są wszystkie niebezpieczeństwa użytkowania tych urządzeń?

Wydaje się też słuszne postawienie pytań o możliwości sterowania jednostką poprzez wszczepione w jego ciało podzespoły. Friedemann Ebelt z Digitalcourage, niemieckiej organizacji mającej na celu działanie na rzecz ochrony praw człowieka, prywatności i ochrony prywatnych danych, podsumowuje obawy dotyczące czipów, argumentując, że kieszonkowe urządzenie mobilne można wyłączyć, gdy tylko jego właściciel będzie mieć wątpliwości co do jego działania, a czipa nie.

Dyskusji nie ułatwia ani idealistyczne podejście takich osób jak Österlund, „ewangelista blockchaina”, ani kłębiące się w czeluściach internetu głosy o tym, że czipowanie ludzi oznacza, że Bestia nadchodzi i koniec jest bliski.

Ważny fakt to ułatwianie życia osobom chorym (tak jak w przypadku opisanego już chorego na Parkinsona) czy służbom medycznym (w czipie może być zapisana karta zdrowotna pacjenta lub można umożliwić dostęp do niej). Ponadto, podczas gdy etycy zastanawiają się, a wyznawcy teorii spiskowych wieszczą armagedon, czipy stosuje się coraz powszechniej, bez regulacji prawnych czy pomysłów na kontrolę prywatności ich użytkowników.

Na razie w Szwecji jest około 4 tysięcy użytkowników czipów – niewiele, ale ta liczba szybko rośnie, bo w kwietniu 2017 było ich tylko stu. Słowa, które zaledwie miesiąc temu pisał publicysta w jednym z polskich portali technologicznych, nie trafiają zupełnie w bardzo realną wizję najbliższej przyszłości:

Bliższy tej wizji jest nakręcony przed ponad 20 laty film.

Powrót

Komentarze

  • avatar
    2018.12.04 20:50 michu

    Krótka odpowiedź: nie.

    Odpowiedz
    • avatar
      2020.03.26 15:19 Obiektywna

      Nie noszę kolczyków nie nosze pierścionków nie nosze żadnej biżuterii łącznie z zegarkiem Dlaczego miałabym nosić w ciele ciało obce, które może być bronią biologiczną, bombą, monitoringiem mojego organizmu, podsłuchem, moim miniaturowym sabotażystą? Czy konstytucja nie powinna zabraniać takich praktyk?

      Odpowiedz
    • avatar
      2021.02.06 09:19 Anonimowa

      Tak tak,dajcie się zaszczepić to staniecie się zwykłym zombie dla przestępców którzy już od lat przeprowadzają już eksperymenty na ludziach pod nazwą kontrola umysłu tzn Mind Control.Jest mnóstwo takich ludzi z których robi się dosłownie wariatów i nikt im nie wierzy bo twierdzą że są chorzy na sfinansowanie paradoksalna. Sama jestem ofiarą tego dziadostwa i normalnie ludzie na głos powtarzali moje myśli.Nigdy w życiu tego nie róbcie ,przenigdy nie wszepiajcie sobie niczego. Takie eksperymenty już są przeprowadzane od lat i sam Macierewicz miał się tym zająć lecz wszyscy uznali jego za wariata.Lecz on dobrze wie że taka broń istnieje bo inaczej tego nazwać nie można. Jakbym opowiedziała tutaj historię to byście byli przerażeni naprawdę chorzy są ludzie na tym świecie.Chcialabum żeby wzięli te osoby które brały w tym udział na wariograf i na żywo w TV niech by ich przesłuchiwali lecz tego nie zrobią bo świat by oszalał jakby dowiedział się co moga robić z człowiek psychopaci a tu chodzi o to żeby ludzie żyli w ciemnocie. W tv mówią im tylko to co chcą żeby wiedzieli. Proszę poczytać o mind Control Mk ultra v2skull aż do.samego końca z informacjami po spodem. i wierzcie to nie jest żadna schizofrenia paradoksalna z mojej strony. Ja dobrze wiem co Ci psychole mi robia.

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.04 20:55 Michal

    Jasne, dajcie mi tylko sprawdzonego i otwartozrodlowego Yubikeya do wszepiania pod skore:)

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.17 06:50 Anon

      A może być ze sprzętowym backdoorem, o którym nic nie wiesz?

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.04 20:59 Duży Pies

    Nie dałbym sobie wszczepić niczego co prezentuje biometrię i/lub geolokalizację. Wystarczająco dużo (o wiele za dużo!) sieje wokół mnie mój smartfon.
    Ale recydywie kazałbym wszczepiać masowo, przynajmniej na okres próby. A jak próba się nie powiedzie, to na zawsze! Świat byłby trochę bezpieczniejszy i lepszy!

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.05 17:13 solen

      ” Świat byłby trochę bezpieczniejszy i lepszy!”
      taaa to samo mówili o wszechobecnym dzisiaj CCTV, jakoś nie pomogło to zmniejszyć przestępstw w dużych miastach gdzie praktycznie każdy skrawek jest monitorowany, mało tego te nagrania które mają „zniknąć” bez problemu znikają.
      To samo może być z czipowaniem, pierw za aprobatą społeczeństwa zaczipują recydywistów i socjopatów a za kilka lat obudzisz się z obowiązkowym czipem, który każdy obywatel będzie musiał sobie wszczepić. To się nazywa gotowanie żaby na wolnym ogniu i urabianie społeczeństwa. Chcą się czipować ok droga wolna nic do tego nie mam ale gdy pojawi się obowiązek czipowania nawet początkowo recydywistów i innych dewiantów to nic dobrego nie będzie wróżyć.

      Odpowiedz
      • avatar
        2018.12.05 17:58 Duży Pies

        Idea czipowania recydywy jest OK, wykonanie (od strony prawnej) już niestety nie. Szczególnie w krajach gdzie jest słaba demokracja i nie mam tu na myśli tylko republik bananowych. Mam na myśli także Polskę zniszczoną przez raka jakim jest PiS.
        .
        Co do monitoringu o którym wspominasz, to bym już polemizował.
        Bo w wielu sprawach pomógł, nie zawsze ale pomógł.
        Zapytaj osobę którą napadnięto albo pobito na mieście i zapis z kamer był często jedynym niepodważalnym dowodem na rozprawie, czy kamery mają sens?
        Problemem jest często jego jakość, bo wiele kamerek daje niewyraźny obraz.

        Odpowiedz
        • avatar
          2018.12.05 20:42 solen

          statystyki przestępstw dla takiego Londynu czy Nowego Yorku gdzie mieszka kilka milionów ludzi nie są jakieś niższe przez to iż są to dzisiaj najgęściej obsiane monitoringiem miasta ba okazuje się, że taki monitoring wcale nie odstrasza potencjalnych przestępców bo jest często ukryty i potencjalny sprawca przestępstwa nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest nagrywany. To, że złapią delikwenta jakiegoś gwałtu, morderstwa czy pobicia jest jak najbardziej ok ale monitoring w swoim założeniu miał powstrzymywać przed takimi czynami a niestety nic takiego się nie stało, przestępstwa tak jak są tak były może z tym wyjątkiem, że łatwiej jest uchwycić sprawców

          Odpowiedz
          • avatar
            2018.12.06 07:40 Duży Pies

            Sam sobie częściowo odpowiedziałeś: owszem monitoring nie odstraszy ale zadziała i daje przynajmniej dowód w postaci nagrania. To sporo gdzie w sprawach często było słowo przeciwko słowu i brakowało dowodu winy sprawcy.
            Widziałeś kiedyś ofiarę przemocy która wskazuje palcem przestępcę a ten z uśmiechem na twarzy mówi że nie wie o co chodzi? Wiele razy tak było i sprawca z parszywym uśmiechem na twarzy, drwiąc z ofiary i prawa, wychodził z rozprawy, a ofiara z poczucie krzywdy i traumy zostawała sama i nikt nie mógł lub nie chciał jej pomóc. Dziś zapis z monitoringu daje nadzieję na jakąś sprawiedliwość.
            .
            „monitoring w swoim założeniu miał powstrzymywać przed takimi czynami”
            Nie jestem pewien czy miał powstrzymywać. Powstrzyma tylko osoby które są świadome jego obecności. Poza tym każde prewencyjne działanie takie jak ciągły monitoring jest skuteczne tylko w pewnej części, nie oczekuj że będzie panaceum na społeczne problemy. Połączenie danych z monitoringu + dane geolokalizacyjne ze stacji BTS, dają i tak niezły dowód dla sądu. Jeśli nie można wyeliminować przemocy, to przynajmniej można osądzić sprawcę i to już coś. Nie sądzisz chyba że postawienie kamer wyeliminuje wszystkie czyny przestępcze?
            Sporo przestępstw dzieje się pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. Wtedy sprawca przemocy już w ogóle nie myśli i nawet gdyby miał nad sobą 10 kamer, też narozrabia. Były i nadal są przypadki gdzie idioci bili pod okiem kamer a na rozprawie w sądzie albo zaprzeczali albo płakali i błagali o lekki wyrok. Po prostu, po alkoholu albo po narkotykach ludzie tracą rozum i robią złe i głupie rzeczy. Nie pomoże ty żaden monitoring.
            Przykład Londynu który podałeś, jest o tyle trudny bo to miasto multi-kulti. W takim mieście nie można uniknąć przestępstw, przy takiej ilości i różnorodności ludzi różnych kultur, nacji i religii. Tam są dosłownie wszyscy, może brakuje tam tylko Eskimosów, a może i są.

          • avatar
            2018.12.06 09:48 Tokkotai

            Monitoring w Londynie nie działa.
            Ilość danych jest tak ogromna, że nie da się tego wszystkiego ogarnąć.
            Brakuje systemów do automatycznego separowania nagrań pod kątem przestępstw co kończy się nadpisaniem danych zanim policja się w ogóle zajmie sprawą zabójstwa. Ogólnie rzecz biorąc, prędzej dostaniesz mandat za śmiecenie, niż pomoc jak ci mordę obiją.

        • avatar
          2018.12.06 15:25 Mad Snack

          @Duży Pies
          > Mam na myśli także Polskę zniszczoną przez raka jakim jest PiS.

          Paranoję się leczy.

          Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.05 21:47 wk

      Wg mnie chipowanie recydywistów nie przyniesie oczekiwanego skutku, ponieważ i tak sobie to będą wycinać, zamieniać, itp.

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.04 22:25 Kawak

    Jasne!!!
    Bez najmniejszego problemu :-) jak by było możliwość to dwa na lewą i prawą dłoń :-)
    To nie jest żart, ironia czy sakrazm.

    Serio jak będzie możliwość to będę się czipować :-D

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.05 08:17 Szymon

      Od kilku lat są dostępne zestawy do samoimpantacji. W PL to nie jest popularne, więc chyba będziesz musiał kupić sobie w sklepie za granicą. Wysyłają jak każdy inny produkt. Proponuję zamówić od razu cały kontener, powinno Ci wystarczyć na większość ciała :)

      Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.05 08:18 Szymon

      Zapomniałem dodać, zawsze możesz udać się do najbliższego weterynarza i poprosić o wszczepienie. Tylko najpierw zapytaj o model czipa, żeby wiedzieć, czy będziesz w stanie go przeprogramować z zewnątrz :)

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 02:33 pepe72

    Gdzieś czytałem, że te chipy próbowały hackować telefony po NFC.
    Ale to pikuś, bo za jakiś czas może się okazać, że kolejna generacja chipów będzie mieć możliwość chemicznej/elektrycznej interakcji z organizmem nosiciela. Macron pewnie by to w dzisiejszej Francji docenił.

    Odpowiedz
    • avatar
      2021.02.06 09:32 Anonimowa

      Już od dawna są przeprowadzane takie eksperymenty o nazwie mind Control na Polakach i także na mnie .Tylko że ja będąc dzieckiem po urazie głowy zachorowałam na epilepsję i prawdopodobnie mi coś wszczepili bądź po prostu zeskanowali moh mózg . To są psychole. Nigdy niech nikomu nie przyjdzie do głowy wszczepiac sobie chipy bo już będą skończeni i będą eksperymentem dla bandy psycholi którzy na koniec chcą doprowadzić człowieka do popełnienia samobójstwa bądź próbować zamordować gdy zaczynasz zbyt głośno o tym mówić . Lecz mało kto w to wierzy dlatego robią sobie debili z ludzi bo ślepota ludzka myśli że ci ludzie mają schizofrenię. Ja na oczy widziałam słyszałam ludzi którzy powtarzali moje myśli na głos. Ja mogę podać nazwiska ludzi i adresy niech na wizji przesłuchują tych psycholi po przez wariograf. Zwariowali byście co robią psychopaci z ludźmi i nie mają z nikąd pomocy a jak komuś powiedzą np na policji to uważają ich za wariatów i ladzuja w psychiatryku. Wyżej napisałam komentarz ,proszę sobie o tym wszystkim i naprawdę robią coś takiego na ludziach.

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 02:36 gosc

    Palca z chipem zawsze można znaleźć i odrąbać razem z ciałem.
    A bransoletkę schować do skrytki lub sejfu.
    Ryzykowałbyś odrąbanie np. palca ?
    Czy wolisz rzeczy które można schować ?

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.05 20:24 solen

      palca też można schować przykładowo w 4 literach :)

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 02:36 pepe72

    w temacie parkinsona to wystarczy „nieśmiertelnik” z chipem. Te same funkcje ale można (jak się chce) zdjąć. Otwieranie drzwi na nieśmiertelnika czy na rękę z chipem jest dokładnie tak samo skomplikowane.
    Z resztą jakaś zmodyfikowana wersja „fit banda” też zda egzamin.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 02:51 dsg

    > Jowan Österlund przekonuje, że tylko i wyłącznie
    > użytkownik decyduje o tym, czy kiedykolwiek
    > podłączy się do sieci i co zrobi z możliwością
    > dostępu do systemów i urządzeń

    Co do czipów to prawda, ale jest wiele systemów z których nie da się wypisać – rejestry państwowe, ZUS-u, banków… Brak czipów niewiele zmienia, sam fakt obowiązku bycia w tych rejestrach jest opresyjny.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 04:35 tajny zakon okultystyczny

    Sobie nigdy, ale moim niewolnikom z przyjemnością.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 08:17 jnhk

    oby tak dalej. dziewczyny powinny juz szalec i ustawiac sie w kolejki po wszczepianie mózgu. moze jak wstrzykna sobie cos w czaszke a nie w wary to skorzysta i 'druga polowa’.

    a tak serio, czas chyba kupic delfina, wrzucic go do wanny i uczyc C++. #bedeMnemonikiem

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 08:53 Borys

    Dzień dobry,

    Dobry teamy, wydaje mi się, że warto kontynuować. Dodać kolejny artykuł o bezpieczeństwie takich urządzeń, o rodzajach, o wykorzystaniu w życiu codzienny oraz o dostępności.

    ps. myślę, że jest to przyszłościowe rozwiązanie, tylko musi spełniać pewne warunki bezpieczeństwa i funkcjonalności.

    ps2. dla tych, który wieża, że nagle ktoś będzie was podsłuchiwał z kosmosu, a tak naprawdę codziennie sprzedajecie swoje dane, nawet o tym nie wiedząc.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 09:25 ff

    To nie czipy śledzą człowieka, tylko urządzenia, do których się czip łączy.
    Przykład z drzwiami. Sam czip rfid nic nie robi. Dopiero czytnik w zamku odczytuje co to za czip. I na tej podstawie wie kto otworzył drzwi. Czyli, że o danej godzinie posiadacz czipa był w konkretnym miejscu. No chyba, że ktoś mu czip wyciął, a facet leży w wannie z lodem.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 10:03 Bronisław

    Taki Offtop.

    Skoro idziemy w porównania do filmów. Dużo ciekawsza wydaje się wizja z Ghost in the Shell.
    Tyle że tam stawiano bardziej na filozoficzny problem na ile zostajemy nadal ludźmi pozwalając zastępować kolejne elementy elektroniką.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 10:37 Lukasz

    A ja dodam krótki film z BBC w temacie
    https://www.youtube.com/watch?v=NWvUs8el8-A&feature=youtu.be

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 11:18 zaspa śniegu

    Osobliwość, czyli to co niektórzy futurolodzy nazywają pełnym scaleniem organizmów biologicznych z maszynami, pomału się zbliża. Kto wie, może za 20-30 lat rozmawiając z kimś na ulicy czy w kolejce do sklepu nawet nie poznamy, że osobnik w 80% to „robot”, bo składa się z czipów, implantów, wszczepionych modułów itp.
    Czipy to po prostu kolejna, po smartfonach, smartwatchach itd. faza mikroskopizacji urządzeń elektronicznych i stopniowej ich integracji z człowiekiem.

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.05 17:53 wk

      Osobliwość, to nie „scalenie”, ale powstanie sztucznej inteligencji przewyższającej ludzką. Zjawisko o którym piszesz, to natomiast cyborgizacja.

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 12:15 Dart

    CHYBA od tego nie uciekniemy.

    Przecież już teraz jesteśmy niemal zrośnięci ze smartfonem, więc implant to tylko mały krok do przodu.

    Oczywiście wszyscy specjaliści będą testować i zaświadczać że jest 100% bezpieczne dla człowieka i zabezpieczone – i oczywiście do pierwszego błędu/wycieku/awarii gdy okaże się że ta technologia jeszcze nie wyszła z wieku dziecięcego.

    Ale czy to komuś przeszkodzi? Wątpię. Przecież wiemy, że Win10 szpieguje, Android szpieguje jeszcze bardziej a co szpieguje w CPU to nawet najwięksi mędrcy nie wiedzą. I co? I nic! Wygoda w ziarenku ryżu która pozwoli zapomnieć o dowodach osobistych, przepustkach, logowaniu czy pamiętaniu PESEL-u jest nie do pobicia.

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.10 06:33 Pytek

      a w dodatku pozwoli ne przeprowadzanie chirurgicznych operacji eliminowania chorych członków społeczeństwa, tak żeby nie ucierpiał nikt postronny. O tym, kto stanowi zagrożenie dla społeczeństwa będzie decydował – no kto?

      Odpowiedz
    • avatar
      2020.02.25 22:20 XR

      właśnie przez takich osłów jest jak jest. Ja nie mam smartfona i nie zamierzam. Jestem bez niego szczęśliwy. Patrzę i nie wierzę, jak niektórzy nie mogą rozstać sie z tym gównem. Ludzie, obudźcie się, bo wyglądacie już jak barany.

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 12:38 Wojtek

    Meh…

    Rewolucja umożliwiająca prawie totalną inwigilację ludzi przez całą dobę już się dokonała. Serwisy społecznościowe, usługi zintegrowane z jednym kontem dawane za darmo, smartfony oczywiście z aplikacjami do w/w usług, handel danymi w czasie rzeczywistym i szpiegowanie użytkowników jak się da i ile się da aby wcisnąć nowy produkt lepiej trafić reklamą.

    To jest już nasza rzeczywistość.

    Argument, że można wyłączyć elektroniczne urządzenie jak się nam nie spodoba ? I niby ludzie mieli by zrezygnować z tych wszystkich insta fotek, chatów na fb, inteligentnych odkurzaczy, termostatów, lodówek, telewizorów, samochodów ? Nah…

    Mnie ciekawi co będzie następne.

    Czy Chiny pokażą światu jak można to wszystko spiąć do kupy i użyć do zarządzania społeczeństwem tak aby mieć wpływ na ludzi od najmłodszych lat? Czy zbudują za pomocą tej technologii nowy model państwa bardziej wydajny ekonomicznie od demokracji, a nie posiadający jej „wad” dla zarządzających?

    A jeżeli Chinom się uda czy reszta świata 'kupi’ to rozwiązanie i zacznie podążać w tym kierunku ? Czy może za ileś tam lat niewydajna i 'zacofana’ demokracja będzie musiała ustąpić miejsca 'technologicznej’ dyktaturze?

    Następny przełom technologiczny też mnie fascynuje bo puki co wszyscy się go obawiają ale nie widać go na horyzoncie.

    Bezpośredni interface z mózgiem zmieniłby wszystkie obowiązujące zasady gry i faktycznie z czasem obrazy z książek Williama Gibsona mogły by stać się rzeczywistością.

    Ale póki co takiej technologii brak.

    Doczekaliśmy się dział laserowych, dział gauss`a, egzoszkieletów, ba nawet Koreańczycy zbudowali ostatnio coś na modłę małego mecha, a Amerykanie pracują nad mechanicznym „mułem” dla wojska.

    A „kowboje konsoli” nadal 404…

    Ps. dzięki Pani Agnieszko za przypomnienie Johnny Mnemonic. Ech chciało by się mieć więcej czasu na przeczytanie jeszcze raz Gibsona…

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 12:43 szteniek

    W Polsce z czipami będzie tak jak z kodem QR na dowodach rejestracyjnych. Dane zaciemnione, „zaszyfrowane” bo ministerstwo chce żeby było bezpiecznie, jedna firma, prywatne rozwiązanie, idziesz do lekarza i nie możesz skorzystać z usługi bo nie płacisz abonamentu na licencję na deszyfrowanie twojej karty medycznej którą masz w obroży :)

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 13:38 n. n.

    Chciałem napisać, żeby sobie tą „technologię” wsadzili w wiadome miejsce, ale w tym przypadku mogliby to potraktować jako dobry pomysł.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 15:30 Jerico

    Naprawdę nie mam siły już narzekać na kolejne pomysły prowadzące do zwiększenia inwigilacji, więc tym razem, skoro mamy już grudzień, pozwolę sobie skomentować humorystyczną, świąteczną piosenką (należy śpiewać na melodię „Santa Claus is coming to town”):

    You better watch out,
    You better not cry,
    You better not pout,
    I’m telling you why,
    Santa Claus is tapping
    Your phone.

    He’s bugging your room,
    And reading your mail,
    He’s keeping a file
    And running a tail
    Santa Claus is tapping
    Your phone.

    He hears you in the bedroom
    Surveills you out of doors
    And if that doesn’t get the goods
    Then he’ll use provocateurs.

    So you mustn’t assume
    That you are secure
    On Christmas Eve
    He’ll kick in your door
    Santa Claus is tapping
    Your phone.

    Dla mniej obeznanych w angielskim, moje amatorskie tłumaczenie:
    Lepiej bądź ostrożny,
    Lepiej nie bądź beksą,
    Lepiej się nie dąsaj,
    Oto czemu będzie kiepsko:
    Święty Mikołaj podsłuchuje
    Twój telefon.

    Podkłada ci pluskwy w pokoju,
    Czyta twą pocztę, opoju,
    Ma na ciebie teczkę
    I śledzi cię troszeczkę.
    Święty Mikołaj podsłuchuje
    Twój telefon.

    Słyszy cię w sypialni,
    Obserwuje poza domem,
    A jeśli ma za mało brudów,
    Posłuży się prowokatorem.

    Więc nie zakładaj koniecznie,
    Że jest całkiem bezpiecznie,
    Bo w Wigilię nad ranem
    Wyważy ci drzwi z nakazem.
    Święty Mikołaj podsłuchuje
    Twój telefon.

    Wystarczy zamienić „telefon” na „czip” i piosenka nadal aktualna.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 17:05 solen

    powiem tak dopóki nie przymuszają ludzi do czipowania (przykładowo pracodawcy) to nie obchodzi mnie to, ja się czipować nie zamierzam a jak ktoś chce to jego sprawa :)

    Odpowiedz
    • avatar
      2020.02.25 22:23 XR

      A powinno, bo głupich jest więcej i jak oni się zgodzą to resztę zacznie się zmuszać, siłą bądź brakiem wyboru.
      Jak dokładnie nie napiszę, bo nie chcę dawać pomysłu.

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 20:38 hmm

    A czym to by sie roznilo od np. Sygnetu na palcu, ktory mialby te same funkcje ale MOGLBY ZOSTAC ZDJETY kiedy chce a czip nie…

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.29 02:35 SasQ

      No widzisz, dla twojego pana najważniejszą funkcją jest to, żeby właśnie NIE MÓGŁ zostać zdjęty :q

      Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.05 20:48 cyber jarek

    Prędzej esperal!!!

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.06 00:51 chivas_regal

    wiadomo jakie są dane techczne tych super czipów? Bo opis snuje że to niby jakieś mega urządzenia, a znane mi chipy o wielkości ziarnka ryżu to rfid lub nfc. Żaden z nich nie oferuje funkcjonalności smartfona, a jedynie dane identyfikacyjne, na przykład numer i tyle.

    I nie trzeba sie chipować, bo to samo oferują tagi rfid/nfc w formie pierścionka, więc funkcjonalność taka sama

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.06 09:51 Gagatek

    Tylko jak pierwszy akapit ma się do reszty artykułu? A ten hipis to niech sobie wsadzi czip nawet w dziurkę od …… Prędzej palnę sobie w łeb niż dam się zaczipować. I tak już za dużo o nas wiedzą dzięki smartfom i kartą płatniczym.Niech ktoś wreszcie wyłączy elektrownie.

    Odpowiedz
    • avatar
      2018.12.06 15:44 gosc

      Juz bylo cieple lato i czesc elektrowni trzeba bylo wylaczyc.
      Kolejne tez ma byc cieple ?

      Odpowiedz
      • avatar
        2018.12.07 10:43 Gallus

        Nie ciepłe lato, tylko kolegę Gagatka chyba pogrzało, Polska już od kilku lat musi kupować energię elektryczną z zagranicy a on chce elektrownie wyłączać ??!!

        Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.06 20:32 Shgei7

    Wszyscy wiemy jak to sie skonczy z czipem. Sprobuj uciekac lub cos kupic bedac na celowniku wladzy. Idealna metoda aby wykluczyc cale tabuny ludzi myslacych inaczej niz wladza. Jeszcze podszewka znamienia besti i dopelnie wszystkiego. Bedzie przymus to bedzie koniec wolnego czlowieka. A bedzie predzej czy pozniej jak z wszystkim…

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.06 21:36 OOOOOOOOppppp

    Już widzę jak bramki na lotniskach będą się świecić i problemy w pierwszych latach tego stosowania…

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.10 15:07 x

    Szury i zwolennicy teorii spiskowych już dostali pierdolca widząc pytanie zadane w tytule artykułu

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.25 14:17 Anonymous

    A jak będe skakał rotshildom to wyłączą mi czipa. Nie dziękuję.

    Odpowiedz
  • avatar
    2018.12.27 21:25 Alojzy

    Trzeba być głupim i bez wyobraźni, żeby dać się czipować. A że Szwedzi pozwalają na ro, to mnie jakoś nie dziwi. Oni myślą brzuchami.

    Odpowiedz
    • avatar
      2020.02.25 22:25 XR

      tam jest mało chętych choć jak na moje to nawet kilku to za dużo.

      Odpowiedz
  • avatar
    2020.03.05 13:47 Joanna

    Gdzie można sprawdzić czy wszczepiono czip.Jakie badanie to potwierdzi bo jak na razie cicho o tym trzęsą tylkami

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Jeśli chcesz zwrócić uwagę na literówkę lub inny błąd techniczny, zapraszamy do formularza kontaktowego. Reagujemy równie szybko.

Dalibyście się zaczipować? To podobno coraz popularniejsze

Komentarze