Drugie urodziny Zaufanej Trzeciej Strony czyli przegląd roku 2013

dodał 6 stycznia 2014 o 18:16 w kategorii Info  z tagami:
Drugie urodziny Zaufanej Trzeciej Strony czyli przegląd roku 2013

Dwa lata temu w nocy z 6 na 7 stycznia 2012 opublikowaliśmy pierwszy artykuł. Z okazji tej rocznicy chcieliśmy podziękować Wam za regularne odwiedziny i podsumować rok 2013 oraz pokazać kilka statystyk na zarówno nasz, jak i Wasz temat.

Nasz pierwszy artykuł przeczytało w ciągu pierwszego miesiąca 11 osób (tak, mamy kilku znajomych). Dzisiaj oglądalność serwisu wygląda trochę lepiej. O ile lepiej, kto za to odpowiada i o czym czyta najchętniej? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

Najpopularniejsze artykuły w 2013

Dziesięć najchętniej przez Was czytanych artykułów w roku 2013 to:

  1. Historia Twojej lokalizacji
  2. Aplikacja do nielegalnego ładowania Warszawskiej Karty Miejskiej za BTC
  3. Silk Road czyli prawdziwy czarny rynek internetu
  4. Jak hakerzy na prośbę dziennikarza jego życie cyfrowe spenetrowali
  5. Rynek zabójców, czyli ile w sieci jest warta głowa polityka
  6. 11 przykładów, jak NIE handlować nielegalnymi substancjami w internecie
  7. Samoniszczący się pendrive, czyli zmora informatyka śledczego
  8. Jak łatwo jest zlokalizować komórkę
  9. Rutery banku PKO BP sprzedawane na Allegro po 50 PLN
  10. Przeskanował cały internet botnetem, który stworzył skanując internet

Co ciekawe, pozycje 3 oraz 8 to artykuły, które powstały w roku 2012, lecz cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Z kolei gdybyśmy to my mieli Wam polecić naszym zdaniem dwa najlepsze artykuły roku 2013, to będą to:

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to zdecydowanie polecamy.

To był udany rok ;)

To był udany rok ;)

A teraz coś o Was

W roku 2013 odwiedziliście nasz serwis ponad milion razy (z czego ponad połowa odwiedzin przypadła na ostatni kwartał) i wygenerowaliście prawie 2 miliony odsłon. Tylko 72% z Was korzysta z systemu Windows (spadek z 80% w zeszłym roku). Prawie 10% zagląda z Androida (awans z trzeciego miejsca) a ponad 8% z Linuksa. Powyżej 1% mieszczą się jeszcze iOS i OSX.

41% z Was korzysta z Firefoksa (45% rok temu), 33% z Chrome’a (29% rok temu) a 9% z Opery (13% rok temu). Na kolejnych miejscach plasują się Android Browser i Internet Explorer. Podobnie jak w zeszłym roku 30% z Waszych przeglądarek nie obsługuje Javy.

Ponad 15% gości wchodzi na stronę za pomocą urządzenia mobilnego (wzrost o prawie 100% w stosunku do zeszłego roku!). Wśród urządzeń dominują iPhone i iPad (14% i 12%), za którymi plasują się SG2, Nexus 7, SG3, Nexus 4, SG1 i SG4.

Kilka słów o nas

W roku 2013 w serwisie zaszły dość znaczące, choć mało zauważalne zmiany. Przede wszystkim zmniejszyliśmy trzykrotnie rozmiar strony oraz dwukrotnie liczbę żądań wysyłanych przez przeglądarkę do serwera. Oczywiście jest jeszcze pole do dalszej optymalizacji, ale wolimy spędzać ten czas na pisaniu artykułów.

Nasza baza źródeł wiadomości urosła już do trudnych do ogarnięcia rozmiarów. 326 źródeł RSS, 90 kont Twittera, kilkadziesiąt stron monitorowanych za pomocą skryptów (z uwagi na brak RSSa) – dziennie filtrujemy dla Was między 300 a 600 wiadomości z całego świata i wybieramy te najciekawsze. W 2013 opublikowaliśmy ok. 410 wpisów, z czego ok. 150 w kategorii „Drobiazgi” i 260 dłuższych artykułów. Ok. 50 z nich trafiło na stronę główną Wykopu.

Przez cały rok udało się nam także utrzymać dotychczasową zasadę „zero reklam”. Pojawiło się co prawda kilka chętnych firm, ale ich produkty nie były wystarczająco dobre i ciekawe, by Wam o nich opowiadać. Z drugiej strony jeśli trafimy na produkt wystarczająco dobry i ciekawy, to pewnie tradycyjnie opowiemy Wam o nim za darmo. Nie gwarantujemy, że przez następne 12 miesięcy żadna reklama nie pojawi się w serwisie – zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie.

Skład zespołu w 2013, podobnie jak i w 2012, nie uległ zmianie. Cały czas wszystko jest na głowie autora, korektora, redaktora i administratora w jednej, czasem bardzo zmęczonej, ale i zadowolonej osobie. Jeśli zatem macie ochotę trochę wspomóc swój ulubiony serwis, to napiszcie coś fajnego i podeślijcie na znany adres – jeden dzień oddechu będzie dla redakcji nieocenionym prezentem.

Podsumowanie

Co tu dużo mówić, wracamy do pracy, bo nowe artykuły same się nie napiszą!