Oszukali program partnerski eBaya na miliony dolarów

dodał 9 maja 2013 o 12:05 w kategorii Prawo  z tagami:
Oszukali program partnerski eBaya na miliony dolarów

Przed amerykańskim sądem toczy się proces dwóch mężczyzn, którzy w ciągu kilku lat otrzymali w ramach programu partnerskiego eBaya łącznie 35 milionów dolarów. Ich sukces polegał na podrzucaniu plików cookie nieświadomym internautom.

Historia przekrętu zaczyna się od sporych sum. Według aktu oskarżenia, w latach 1999 – 2006 Shawn Hogan otrzymał od eBaya 28, a Brian Dunning 7 milionów dolarów. Byli najlepiej wynagradzanymi spośród 26 tysięcy uczestników programu partnerskiego. Serwis aukcyjny płacił partnerom za skuteczne reklamowanie swoich aukcji – każdy klient, który dokonał zakupu po wejściu do serwisu dzięki działaniu jednego z partnerów, przynosił dochód. Hogan i Dunning podsyłali klientów, klienci robili zakupy, eBay wypłacał prowizje. Wszystko wyglądało jak słodka idylla – oprócz tego, że tak naprawdę Hogan i Dunning wcale nie reklamowali usług ani aukcji eBaya. Jak zatem przekonywali serwis, że jego sprzedaż to ich zasługa?

Ciasteczko kluczem do sukcesu

Obaj panowie wpadli na podobny pomysł. Po co męczyć się z naganianiem klientów, z których pewnie część nie dokona zakupów, skoro można uzyskać znacznie lepszy efekt dużo prostszymi środkami. Sprawdzili, że eBay weryfikuje transakcje w ramach programu partnerskiego, sprawdzając odpowiedni plik cookie, wskazujący, czy klient został przysłany przez danego partnera, czy też sam trafił do serwisu. Zatem gdyby udało im się umieścić odpowiednio dużo plików cookie na komputerach internautów, prędzej czy później któryś z nich zrobi zakupy na eBayu. Tylko jak umieścić pliki cookie w cudzych przeglądarkach?

Wszyscy kochają widgety

Najprostszym sposobem okazało się namówienie użytkowników, by sami podrzucali ciasteczka innym. Dunning stworzył dość w swoim czasie popularny widget WhoLinked, pokazujący użytkownikom najważniejszych platform blogowych, kto umieścił linki do ich serwisu (a przy okazji zapisujący odpowiednie ciasteczka). Według aktu oskarżenia w ten sposób umieścił odpowiednie pliki cookie na co najmniej 20 tysiącach komputerów. Hogan miał dużo lepszy pomysł – jego widget Geo Visitors, pokazujący, skąd pochodzą osoby odwiedzające dany serwis, umieścił ciasteczka na komputerach co najmniej 650 tysięcy internautów. Potem wystarczyło tylko poczekać, aż ktoś zrobi zakupy…

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy

Biznes dobrze się kręcił do momentu, gdy brat Dunninga doniósł eBayowi na Hogana. eBay nasłał na niego konsultanta, specjalizującego się w wykrywaniu oszustw w programach partnerskich, ten jednak nie wykrył nieprawidłowości. eBay jednak nie rezygnował i zwrócił się po pomoc do FBI, którego działania okazały się bardziej skuteczne. W 2008 roku powstał akt oskarżenia, natomiast proces trwa do dnia dzisiejszego. Obaj oskarżeni twierdzą, że eBay wiedział o ich metodzie działania i nie miał nic przeciwko. Nie jest łatwo uwierzyć w te zapewnienia, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że oskarżeni nie mają na to żadnych dowodów.

O tym, że podkładanie ciasteczek nieświadomym internautom może mieć poważne konsekwencje prawne, najboleśniej przekonał się już Christopher Kennedy, który w 2009 roku sprzedawał program o nazwie saucekit, służący do prowadzenia tego właśnie procederu. Został on w zeszłym roku skazany na 6 miesięcy więzienia i wypłacenie eBayowi odszkodowania w wysokości ponad 400 tysięcy dolarów.