Tajemnica niezidentyfikowanego członka LulzSec i 1000 BTC

dodał 18 maja 2013 o 16:43 w kategorii Info, Prawo  z tagami:
Tajemnica niezidentyfikowanego członka LulzSec i 1000 BTC

Dwa dni temu sąd w Londynie wydał wyroki w sprawie trzech członków LulzSec. Sprawy dwóch innych ciągle się toczą. Gdzie jednak zniknął szósty przedstawiciel grupy? I co stało się z co najmniej tysiącem bitcoinów, które grupa otrzymała w formie datków?

W pierwszej połowie roku 2011 grupa LulzSec często pojawiała się w medialnych nagłówkach. Ofiarami jej ataków padały firmy i instytucje takie jak Sony, PBS, FOX, The Sun, Nintendo, amerykański senat czy CIA. Zainteresowaniu mediów towarzyszyło również zainteresowanie organów ścigania. W czerwcu 2011 FBI złapało jednego z członków grupy – Sabu. Okazało się, że popełnił jeden błąd – wszedł na grupowego irca z domowego adresu IP zamiast, jak zwykle, przez TORa. FBI nakłoniło Sabu do współpracy przy wyłapaniu pozostałych członków grupy.

Wyroki więzienia

W marcu 2012 amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował akt oskarżenia przeciwko pozostałym członkom grupy, którymi okazali się Ryan Ackroyd (Kayla), Jake Davis (Topiary), Darren Martyn (Pwnsauce), Donncha O’Cearrbhail (Palladium), Mustafa Al-Bassam (T-Flow, aresztowany później w Wielkiej Brytanii) oraz Jeremy Hammond (Anarchaos, brał udział we wcześniejszych akcjach grupy, kiedy jeszcze działała pod inną nazwą, stąd często nie jest wliczany do składu LulzSec). 16. maja 2013 w londyńskim sądzie ogłoszono wyroki: Topiary dostał dwa lata więzienia, Kayla 30 miesięcy a T-Flow 20 miesięcy w zawieszeniu. Sabu, Palladium i Anarchaos ciągle czekają na swoje wyroki. Kogo zabrakło na ławie oskarżonych?

Czy ktoś widział Avunita?

Gdy wyciekły logi z kanału irc, na którym spotykali się członkowie LulzSec, znalazła się w nich wypowiedź Topiary, pełniącego rolę rzecznika grupy, który zapytany o członków LulzSec, odpowiedział:

Na liście aresztowanych i oskarżonych zabrakło zatem Avunita. W dokumentach sądowych brak jakichkolwiek informacji, dotyczących jego tożsamości. Nie wiadomo o nim nic, oprócz tego, że skutecznie ukrywał swoją tożsamość. Jako pierwszy także wyczuł pismo nosem i opuścił grupę tuż przed 3 czerwca 2011, dniem rozpoczęcia akcji „Fuck FBI Friday”. Prawdopodobnie właśnie dzięki temu uniknął aresztowania, ponieważ kilka dni później FBI zatrzymała Sabu i zaczęła go wykorzystywać do namierzenia pozostałych członków grupy. Gdzie jest dzisiaj Avunit? Tego nie wie nikt. Jego los jest podobny do losu prawdopodobnie co najmniej tysiąca BTC.

Kto opiekował się portfelem?

W wywiadzie udzielonym 24. czerwca 2011 brytyjskiemu programowi telewizyjnemu Newsnight, jeden z członków LulzSec, występujący pod pseudonimem Whirlpool (był to Topiary), poinformował, że grupa zebrała do tamtego dnia 18 tysięcy USD datków w postaci BTC. Biorąc pod uwagę, że w okolicy daty wywiadu kurs BTC wynosił między 17 a 18 USD, można przyjąć, że grupa zebrała co najmniej tysiąc BTC od swoich fanów. 2 czerwca 2011 grupa ogłosiła, że przyjmuje datki w bitcoinach pod adresem 176LRX4WRWD5LWDMbhr94ptb2MW9varCZP.

Ogłoszenie z Twittera grupy

Ogłoszenie z Twittera grupy

W ciągu kilku dni grupa otrzymała kilkaset przelewów, w tym jeden na okrągłe 400 BTC. W sumie na konto wpłynęło 478 BTC, co oznacza, że albo Topiary naciągał w wywiadzie fakty, albo grupa dysponowała również innym adresem. Co stało się ze środkami? Na pewno nie ma ich już na wspomnianym powyżej koncie, nie wspominają też o nich dokumenty sądowe. Bitcoiny zapewne udały się w długą podróż przez dziesiątki portfeli, ginąc w mroku transakcji. Czy na któregoś z członków LulzSec czeka sowita wypłata, gdy wyjdzie za kilka lat zza krat? Tego pewnie się już nigdy nie dowiemy.